W

Ważny element – prawdopodobieństwo

On 5 czerwca 2011, in Teksas Holdem, by admin

Poker jest bardzo specyficzną grą, która zrobiła ogromną karierę dzięki wielu czynnikom. Przede wszystkim stanowi ona swoistą mieszankę takich elementów jak szczęście, umiejętność trzymania na wodzy nerwów i emocji, zdolności przewidywania ruchów przeciwnika, ale także takich elementów jak matematyka i rachunek prawdopodobieństwa. O tych dwóch ostatnich elementach trzeba zawsze pamiętać – i jest to w szczególności uwaga skierowana do początkujących graczy, którzy często zdają się o tym zapominać. Jeżeli chodzi o prawdopodobieństwo właśnie, to w tym zakresie istnieją pewne podstawy, z którymi należy być obeznanym. Proste przykłady? Każdy gracz liczy na to, że trafią się mu wysokie karty własne. Nie mniej jednak szansa na to, że trafi się para asów wynosi zaledwie czterdzieści pięć setnych procenta, w przypadku natomiast pozostałych par wysokich (walety, damy, króle) oraz otrzymania mocnych kart w tym samym kolorze prawdopodobieństwo to tylko dwa i jedna dziesiąta procenta. Nawet, jeśli trafią się karty własne w tym samym kolorze, to szansa na to, że uda się skompletować kolor – układ w Texas Hold’em bardzo wysoko punktowany – jest nieduża, bo na poziomie zaledwie sześciu i pół procenta. Znajomość podstawowych zasad w zakresie rachunku prawdopodobieństwa bardzo ułatwia graczowi podejmowanie rozsądnych decyzji. Rzecz jasna przy stole pokerowym zawsze się można zachować niezgodnie z matematycznymi regułami, nie mniej jednak na dłuższą metę przestanie to być opłacalne i przyniesie straty.

 
W

Półblef i blef całkowity

On 23 maja 2011, in Blefowanie, by admin

Trudno sobie wyobrazić pokera bez blefowania. Nie jest to jednak tak prosta sprawa, jak mogłoby się wydawać – a często tak właśnie myślą gracze początkujący. Tymczasem nic bardziej mylnego, chociaż i blefowania – jak zresztą wszystkiego – można się z powodzeniem nauczyć. Pokerowy blef dzieli się na dwie kategorie – a mianowicie blef całkowity oraz półblef. W tym pierwszym przypadku chodzi generalnie rzecz biorąc o to, że gracz chce zgarnąć dla siebie całą pulę bez posiadania jakiegokolwiek układu. Nie ma innego bardziej niebezpiecznego oraz ryzykownego ruchu w całym pokerze. Z tego też właśnie względu na takie posunięcia mogą pozwolić sobie tylko i wyłącznie te osoby, które sztukę blefowania mają opanowaną do perfekcji – jest to zdecydowanie odradzane słabych i początkującym graczom. Szczególne znaczenie ma to e w rozgrywkach pot limit oraz no limit – tam pula nieustannie rośnie i nierzadko wzrasta do naprawdę ogromnych rozmiarów. Bić się jest więc zatem o co. Z drugiej jednak strony popełnienie tutaj jakiegokolwiek, choćby i najdrobniejszego błędu to nie tylko zrobienie z siebie kompletnego idioty, ale też stracenie sporej części (lub wszystkich) żetonów. O wiele bardziej bezpieczny jest półblef. Gracze stosują go wówczas, kiedy nie skompletowali jeszcze silnego układu wygrywającego, ale cały czas mają szanse na to. Tutaj szanse na wygraną są dwie. Można zatem wygrać, jeżeli pozostali powiedzą pas lub też można wygrać dlatego, że ułożyło się najsilniejszy ze wszystkich układów.

 
W

Niskie pary w Texas Hold’em

On 11 maja 2011, in Teksas Holdem, by admin

W Texas Hold’em otrzymanie w pierwszym rozdaniu pary daje graczowi na ogół powody do zadowolenia, przy czym nie bez znaczenia jest to, jaką dana para posiada wartość. Może się zdarzyć dla przykładu tak, że jest to para niska – czyli od dwójek do piątek. Dobre rozegranie takiego układu jest możliwe, nie mniej jednak pod pewnymi warunkami. Chodzi najogólniej rzecz biorąc o to, by tutaj zainwestować możliwie jak najmniej żetonów, a zyskać jak najwięcej się tylko da. W żadnym absolutnie wypadku nie można wchodzić ostro w licytację i rzucać na stół od razu all in. Tak często dość robią początkujący gracze i na koniec rozgrywki zostają z niczym. Jeżeli już przed flopem stawki w licytacji są bardzo agresywnie podbijane, lepiej spasować – no chyba, że się ma naprawdę sporo żetonów. Jeśli jednak licytacja toczy się bez żadnych niespodzianek, wówczas warto w nią wejść i poczekać na to, co przyniesie flop. Może się zdarzyć, że nie będzie to nic interesującego – wówczas pas wydaje się być rozsądnym rozwiązaniem. Flop może się też okazać niezmiernie pożyteczny, ale też i w to nie zawsze należy dać się wciągnąć. Po pierwsze – trzeba patrzeć na to, jak pozostali zawodnicy zachowują się przy stole. Jeśli mocno i agresywnie licytują, to przy niezbyt mocnym układzie lepiej jest spasować. Po drugie bardzo ważna jest struktura samego flopa – na to wiele rozpoczynających z Texas Hold’em przygodę osób w ogóle nie zwraca uwagi, bo są zaślepione tylko swoimi kartami. Dobrze, jeśli jest mocny punkt zaczepienia, na przykład as lub król, który może wystąpić w charakterze kickera.

 
W

Sztuka udanego blefowania

On 9 maja 2011, in Blefowanie, by admin

Blefowanie w Texas Hold’em – a także i w innych odmianach pokera – to niezwykle cenna umiejętność, o opanowanie której warto jest się pokusić. W Texas Hold’em jest to bowiem bardzo ważny element gry. W niektórych sytuacjach to on właśnie – a nie mocny układ – pozwala na zagarnięcie całej puli. Śmiało w tym monecie można zaryzykować stwierdzenie, że to między innymi za sprawą właśnie blefowania przynoszącego bardzo wymierne korzyści poker zyskał sobie status legendarnej już gry. Blefowania można się nauczyć, nie mniej jednak koniecznie trzeba uważać z tym, żeby nazbyt nie przecenić możliwości tej sztuki, ponieważ nie skończy się to najlepiej. Jedno należy obowiązkowo wbić sobie do głowy – nigdy, ale to przenigdy nie używa się blefowania przeciw callig station. Sytuacje w grze są bardzo różne i to właśnie pod ich katem należy zastanowić się nad tym czy warto blefować, czy też lepiej sobie odpuścić. Dla przykładu szanse na powodzenie blefu oscylują w granicach zera, jeśli grany jest turniej jednostołowy, a przeciwnik będący obiektem blefu nie ma dużo żetonów. Praktycznie na sto procent taki przeciwnik postawi wszystko, co ma, by sprawdzić. Owszem, próbować zawsze wówczas można – ale tylko pod warunkiem, że dysponuje się pokaźniejszą ilością żetonów. Ponadto zawodnik, który dał się już poznać jako gracz agresywny musi koniecznie liczyć się z tym, że prawie na bank będzie sprawdzony – ma na to nieporównywalnie większe szanse aniżeli osoba, która dała się poznać jako gracz rozsądny.

 
W

Para asów w Texas Hold’em

On 14 kwietnia 2011, in Teksas Holdem, by admin

Para asów to najwyższy układ, jaki może się trafić z pierwszego rozdania w Texas Hold’em. Daje graczowi spore powody do zadowolenia – tym bardziej, że praktycznie zerowe są szanse na to, że ktoś na dzień dobry też ma parę asów. Należy jednak zachować spokój i na chłodno kalkulować, w jaki sposób to wszystko rozegrać, by jak najlepiej na tym wyjść. Nie należy raczej ryzykować wolnej gry, ponieważ za dużo można wówczas z tego tytułu stracić. Zalecana jest gra mocniejsza i agresywna – tym bardziej, jeśli na flopie nie dojdą takie karty, na jakie się miało nadzieję. Jeżeli gracz jest przekonany co do tego, że któryś spośród jego rywali podbije stawkę, jedynym rozsądnym wyjściem jest dość wysokie podniesienie poprzeczki. Jeśli się tego nie zrobi, ryzykuje się tym, że do puli dorzuci się zbyt wielu graczy, co w tym momencie powoduje, że nawet i para asów mocno traci na swojej wartości. Na uwadze też trzeba mieć przez cały czas to, że jest to jednak tylko para i dobrze by było, gdyby na tej parze się nie skończyło. Generalnie rzecz biorąc, niewiele jest w praktyce możliwości, by taki układ ulepszyć. Z drugiej jednak strony można zaryzykować bardzo optymistyczne stwierdzenie, że dzięki agresywnej grze zostanie się przy stole z jednym rywalem, co zwiększa już szanse na wygraną. Może się zdarzyć tak, że asy są na przykład w czarnym kolorze, a na flopie lądują karty czerwone. To zawsze ryzyko – ktoś inny może mieć na przykład kolor, ewentualnie znakomitą bazę pod strita. Kiedy po riverze sytuacja jest jeszcze gorsza, najlepiej spasować.

 
W

Porażka a chęć odegrania się

On 2 kwietnia 2011, in Teksas Holdem, by admin

Poker jest grą niesamowicie ekscytującą – zwłaszcza, jeśli rozgrywka toczy się o naprawdę wysokie stawki. Każdy gracz powinien jednak uzmysłowić sobie, że czyha tutaj na niego – obok niesamowitych emocji – również i sporo pułapek. A wpaść w taki dołek to żadna sztuka. Sporo się mówi na temat tego, jak unikać popełniania w pokerze wręcz książkowych błędów, aczkolwiek każdy gracz zapewne dobrze wie, że czym innym jest teoria, a czymś zupełnie odmiennym praktyka. Na papierze zawsze wszystko wygląda inaczej. Jednym z dość często popełnianych błędów – i to nie tylko przez początkujących graczy – jest chęć odegrania się w momencie, kiedy zasoby znajdujące się w bankrollu zostały bardzo mocno uszczuplone podczas jednej zaledwie sesji. Uczucie takiej przegranej jest bardzo przykre i nie do zniesienia dla wszystkich, ale nie wszyscy mają do tego takie same podejście. Kończenie sesji pod kreską czy wstawanie od stołu po spektakularnej przegranej dla jednych jest czymś zupełnie oczywistym, dla innych – niekoniecznie. Instynkt nakłania gracza do tego, by jednak zostać przy stole, ale taka gra nie ma sensu, bo na dłuższą metę przynosi jeszcze więcej strat. O wiele lepsze aniżeli desperackie odgrywanie się jest zrobienie sobie nieco dłuższej przerwy w grze, do gry można przecież spokojnie wrócić później. Jeśli ktoś decyduje się na zostanie przy stole, przy którym generalnie jest jednym z lepszych zawodników, niech stara się zachować zimną krew i grać na poziomie stu procentów swoich możliwości.

 
W

Para w Texas Hold’em – błędy

On 24 marca 2011, in Teksas Holdem, by admin

Zadaniem zawodnika grającego w Texas Hold’em jest stworzyć możliwie jak najlepszy układ wygrywający na bazie dwóch kart własnych oraz pięciu wspólnych. Dość często spotykaną sytuacją jest otrzymanie z pierwszego rozdania dwóch kart stanowiących parę. Już na samo wejście jest to całkiem niezła sprawa, albowiem już na starcie daje pewną przewagę – para jest przecież sama w sobie układem, aczkolwiek oczywiście ważne jest również to, jak przedstawia się jej wartość. W każdym bądź razie – przy dobrym rozegraniu takiego układu – można zgarnąć i cała pule ze stołu. Pary w Texas hold’em dzielą się na cztery podstawowe kategorie, a mianowicie na pary niskie (od dwójek do piątek), średnie (od szóstek do ósemek), niebezpieczne (dziewiątki i dziesiątki) oraz wysokie (od waletów do asów). Wielu początkujących pokerzystów popełnia dziecinny błąd polegający na tym, że mając nawet niską parę już w pierwszej turze licytacji daje all in. Jest to całkowicie nieprzemyślana decyzja, za którą się potem płaci – i to słono. Wystawianie się na tak duże ryzyko jest zatem pozbawione najmniejszego sensu. Tym bardziej przecież, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo tego, że przeciwnik ma wyższą parę na ręku lub mocniejsze karty, na bazie których ma duże szanse na skompletowanie o wiele lepszego układu. W takich sytuacjach trzeba też liczyć się z tym, że na sto procent zostanie się sprawdzonym, a nie chodzi o to, by stracić wszystko, lecz aby wyciągnąć od pozostałych uczestników rozgrywki jak najwięcej żetonów.

 
W

Outs i odds w Texas Hold’em

On 11 marca 2011, in Teksas Holdem, by admin

Do gry w Texas Hold’em wykorzystywana jest talia składająca się z pięćdziesięciu dwóch kart. To pozwala na przewidywanie tego, jakie karty mogą w trakcie rozgrywki pojawić się na stole. Dla przykładu, jeżeli gracz otrzymał z pierwszego rozdania damę i króla, oznacza to między innymi to, że zna dwie karty, ale reszty nie widział. Jest oczywiste, że chciałby zobaczyć na flopie karty, które pozwolą mu na zbudowanie układu takiego jak chociażby wysoka para. W tali pozostało jeszcze zatem sześć kart, dzięki którym jest to możliwe. W momencie, kiedy na stole pojawia się flop, gracz – w oparciu o podstawowe zasady rachunku prawdopodobieństwa – wie, jakie ma szanse w dalszej rozgrywce. Bardzo wiele zależy od tego czy na flopie pojawią się karty pozwalające na wzmocnienie układu. Ogólnie rzecz biorąc, karty wzmacniające posiadany przez gracza układ są w języku pokerowym nazywane outs. Z kolei szanse na zbudowanie jednego z układów są określane mianem odds. Kluczowym momentem w grze jest flop – od tych trzech wspólnych kart zależy bardzo wiele, gracz dostaje wtedy właśnie podstawowe informacje dotyczące swoich szans na skompletowanie dobrego układu. W jaki sposób najprościej się w tych szansach zorientować? Karty po flopie trzeba pomnożyć przez cztery. Rzecz jasna nie da to bardzo sprecyzowanego rezultatu, ale liczba ta będzie stosunkowo jemu bliska. Da to w każdym bądź razie odpowiednie wyobrażenie. Jeżeli gracz dojdzie już do rivera, karty po riverze powinien pomnożyć wówczas przez dwa.

 
W

Para waletów w Texas Hold’em

On 2 marca 2011, in Teksas Holdem, by admin

Wysoka para w Texas Hold’em to początkowy układ bardzo pożądany przez wszystkich graczy. Mianem wysokich par w pokerze się te od waletów wzwyż. Takim układem w sprzyjających okolicznościach wygrać można całą pulę, większe są także szanse na skompletowanie jeszcze lepszego układu. Oczywiście, agresywna gra parą waletów najbardziej może opłacić się wówczas, jeżeli przy stole zasiada mniejsza ilość. Jeśli zaś przy stole jest komplet lub niewiele mu do tego kompletu brakuje, zalecana jest ostrożność. Niejeden pokerzysta zapewne doskonale wie z własnego doświadczenia, że ponieść można sromotną porażkę, która kosztuje zbyt wiele żetonów. Nie oznacza to jednak, aby pary waletów mocniej obstawiać, chociaż rzecz jasna nie musi być to od razu all in – no chyba, że na flopie dojdą na przykład dwa kolejne walety, to wówczas można iść śmiało jak w dym, bo kareta nie jest układem nazbyt często oglądanym przy stole i warta jest sporo. Ale taka sytuacja zdarza się stosunkowo rzadko. Ważne jest naturalnie, co przyniesie flop i jak po flopie zachowują się przeciwnicy. Generalnie rzecz biorąc, para waletów jest dość mocnym układem, ale trzeba koniecznie liczyć się przy tej okazji z tym, że nie zawsze będzie układem wygrywającym. Nie brakuje sytuacji – i każdy gracz zapewne zna je na wylot, kiedy nawet i z parą waletów na ręku najlepszym rozwiązaniem jest spasowanie, bo nadmierne ryzyko bardzo poważnie może nadszarpnąć bankrolla. Ponieść duże straty to nie problem, ale odrobienie ich jest nie lada wyzwaniem.

 
W

Pary dam i króli w Texas Hold’em

On 17 lutego 2011, in Teksas Holdem, by admin

Początkowa para dam w Texas Hold’em to widok niezmiernie miły dla oczu każdego pokerzysty. To mocny układ, który wymaga mocniejszej gry jeszcze przed flopem. Najlepsza sytuacja nadarza się wówczas, kiedy wchodzi się do rozgrywki tuż za przebiciem przeciwnika. Przy parze dam bardzo ważne jest to, aby ilość przeciwników zmniejszyć w takim stopniu, w jakim tylko się da. Trzeba to zrobić koniecznie, a to z tego powodu, że flop może nie spełnić oczekiwań i nie przynieść rozwiązania pozwalającego na wzmocnienie układu. Wówczas wygranie parą dam przy dużej ilości zawodników przy stole będzie raczej wątpliwe – a im mniej osób przy stole pozostanie, tym lepiej. Przy podbijaniu stawki trzeba też liczyć się z faktem, że będzie się sprawdzonym – i to niejednokrotnie. Jeśli flop przyniesie trzy karty niższe aniżeli damy, podbicie stawki to konieczność. Wolną grę należy wybić sobie wówczas z głowy. Na flopie dojść może na przykład trzecia dama i wtedy nie ma się co nawet patyczkować. Trzeba zobaczyć jaka będzie reakcja przeciwników, co pozwoli na podjęcie odpowiedniej decyzji. Para dam to mocny układ i warto dla niego zaryzykować, trzeba zawsze z nim grać – podobnie też jak w przypadku pary króli. Takim układem trzeba grać agresywnie. Najprawdopodobniej pozwoli to na wyeliminowanie paru przeciwników. Szczególną sytuacją jest pojawienie się na flopie asa (dwadzieścia pięć procent szans). W grze na niskie stawki każdy pod niego będzie dobierał układ. Jeśli stawki są zaś wyższe, ktoś może dać znać, że ma na ręku asa. Wtedy trzeba pożegnać się z dumą i powiedzieć pas.